|
Dopóki jesteśmy młodzi, niezależni i bezdzietni to korzystajmy z uroków życia. Nie twierdzę, że posiadanie rodziny kończy wszystko, ale na pewno wiele się zmienia. A młodość nie trwa wiecznie J Zawsze uważałam, że nikt mi nie odbierze wspomnień z miejsc, które zwiedziłam. Nowe spodnie czy buty, zniszczą się i pójdą po kilku sezonach do kosza, wspomnienia zostaną z nami. Dlatego też nigdy nie szalałam za bardzo po sklepach i nie wydawałam bezmyślnie zarobionych pieniędzy. Wolałam odłożyć to, co mi z pensji pozostało na jakiś fajny wypad. Tym razem upatrzyłam sobie Londyn, aż dziwne, że tak długo czekałam, aby tam pojechać. Standardowo zaplanowałam całą wycieczkę, wybierając najciekawsze miejsca do zwiedzenia. Selekcja nie była łatwa, ale w kilka dni ciężko byłoby wszystko zobaczyć. Udało mi się znaleźć tani nocleg, może nie był to pięciogwiazdkowy hotel, ale na warunki mieszkaniowe nie mogłam narzekać. Ostatnim etapem mojego planowania był transport. Akurat to zajęło mi najmniej czasu. Zarezerwowałam przez Internet bilet na prom do Anglii , spakowałam walizkę - nie zapominając oczywiście o swoim czarodziejskim aparacie do moich niesamowitych zdjęć J
|