|
Podróże to moja pasja. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca. Nigdy nie należałam do osób biernie wypoczywających, leżenie plackiem na plaży to nie dla mnie. Podróżując, zawsze wybieram miejsca mniej popularne oraz rzadziej odwiedzane przez turystów. Tłumy ludzi i hałas po prostu mnie męczy. Ważne jest, żeby w docelowym miejscu było co zobaczyć. Do tej pory zgromadziłam mnóstwo ciekawych zdjęć, które świadczą o dobrym wyborze – nieskromnie przyznam, że zdjęciami wszyscy znajomi się zachwycająJ Tym razem obiektem mojej ekscytacji stał się Belfast, stolica Irlandii Północnej. Wyjazd zaplanowałam na wrzesień, stwierdziłam, że tydzień wystarczy, by zobaczyć to co najcenniejsze. Do Belfast pływają promy, dlatego wybrałem ten środek transportu. Szybko, wygodnie i komfortowo, a co najważniejsze nie drogo, jak na tak daleką podróż. W sklepie na promie udało mi się kupić kilka butelek dobrego wina – na wieczorne posiedzenie przy kominkuJ Gdy dopłynęłam szczęśliwie do Belfast i zobaczyłam to piękne miasto, pomyślałam, że nie będę chciała stamtąd wyjeżdżać…
|
| |